Kobiety Woody'ego Allena

Kobiety Woody'ego Allena

Dodano:   /  Zmieniono: 
Emma Stone, Woody Allen, Parker Posey w Cannes
Emma Stone, Woody Allen, Parker Posey w Cannes / Źródło: Benoit Tessier / Scanpix / Reuters
Każdy, kto obejrzał chociaż trzy filmy autorstwa Woody’ego Allena (a o to nie jest trudno, bo ten twórca praktycznie co roku serwuje nam nową produkcję) jest w stanie zauważyć, że większość historii opiera się na pewnym schemacie.

Mamy głównego bohatera płci męskiej (często utożsamiamy go z samym Allenem) – neurotycznego, wykształconego obywatela miasta oraz krążącą wokół kobietę – fascynującą, piękną i z lekka tajemniczą.

Istnieje sformułowanie „muzy Woody’ego Allena”, a plotkarskie magazyny niejednokrotnie karmią się spekulacją, która młoda aktorka zostanie zgarnięta pod skrzydła reżysera. Wystarczy popatrzeć na statystki – niektóre gwiazdy po kilka (kilkanaście) razy współpracują z Allenem, a on sam przyznaje, że niektóre role pisze z myślą o konkretnych paniach.

Twórcze związki...

Allen niejednokrotnie przyznał, że przed poznaniem Diane Keaton (która zagrała w 9 filmach reżysera) nie był w stanie napisać wiarygodnej kobiecej postaci. Poznali się w 1970 roku, kiedy reżyser pracował na swoim broadway’owskim show „Zagraj to jeszcze raz, Sam”. Podczas produkcji zbliżyli się do siebie na tyle, aby zaczęło huczeć od plotek o romansie. Słusznie – nie minęło zbyt wiele czasu, a para zamieszkała razem. To Diane jest w pewnym stopniu współtwórczynią filmu „Annie Hall” (prawdziwe imię i nazwisko Keaton to Diane Hall), a rola Annie była pisana specjalnie dla niej. Ich pełna zrozumienia, wzajemnej sympatii i chemii relacja skutecznie przeniosła się na ekran. Istnieje pewien rodzaj kobiecego ciepła, którego nigdy bym nie dostrzegł, gdyby nie Diane– twierdzi Allen – Ma spektakularną osobowość, przyjemnie się na nią patrzy, ale ma też wady jako partnerka – rozsadza ekran, dominuje, ciężar uwagi ze mnie przenosi się na nią, ona staje się najzabawniejsza w filmie. Rola w „Annie Hall” przyniosła Keaton Oscara i chociaż związek nie przetrwał, to Diane zagrała jeszcze w kilku kolejnych filmach swojego byłego partnera.

Do tej pory pozostali przyjaciółmi, a niektórzy twierdzą, że Keaton nadal jest jedyną osobą, której krytykę Allen jest w stanie spokojnie przyjąć. W swoich pamiętnikach (wydane zostały dwa: „Then Again” oraz „Let’s Just Say It Wasn’t Pretty”) Diane pisze, że Woody jest jest jedną z najsilniejszych i najtwardszych osób, które poznała w swoim życiu. To on udowodnił jej, że żeby coś osiągnąć, potrzeba ciężkiej pracy i prawdziwej dyscypliny.

...i platoniczne miłości

Relacja z Mariel Hemingway – 18-letnią dziewczyną, która zagrała rolę Tracy w kolejnym znanym filmie Woody’ego Allena, „Manhattan”, nie zakończyła się romansem. Między nią a Allenem pozostawała ponad 20-letnia różnica wieku, aczkolwiek Mariel utrzymuje, że łączył ją z reżyserem pewien rodzaj platonicznej miłości. Allen imponował jej swoją wiedzą i elokwencją, zabierał do teatru czy muzeum oraz obdarzał zainteresowaniem, jakiego nie otrzymała wcześniej od nikogo. Rola w „Manhattanie” przyniosła jej również nominację do Oscara i rozgłos, a krytycy zgodnie twierdzą:bez niej nie byłoby filmu.

13 filmów razem

Statystycznie rzecz biorąc, to Mia Farrow jest aktorką, która najdłużej pracowała z Woodym Allenem. Łączył ich również romans – zaczęli spotykać się w 1980 roku i przetrwali wspólnie 12 lat. Poznali się na planie filmu „Seks nocy letniej”, a już rok po tym Allen specjalnie dla niej stworzył rolę dr Fletcher w „Zeligu”. Nigdy razem nie mieszkali, chociaż mają trójkę dzieci (dwójkę adoptowanych i jedno biologiczne). W latach 80. stanowili jedną z najbliżej współpracujących zawodowo par, a Mia zagrała w 13 filmach Allena. Reżyser był zachwycony jej pracą i powtarzał, żeona potrafi zagrać wszystko.To prostolinijność i kruchość Mii zafascynowały Allena, który porównywał ją do żywiołowej i ciekawej życia Keaton.

Zarówno ich zawodowa, jak i prywatna relacja rozpadła się z hukiem w blasku skandalu, kiedy Farrow odkryła romans Allena z jedną ze swoich adoptowanych córek (Mia Farrow zaadoptowała w sumie jedenaścioro dzieci), Soon-Yi. W 1993 roku reżyser poświęcił jej film „Mężowie i żony”. Obraz ten uchodzi za pożegnanie z partnerką i zapis rozpadu ich związku.

Muzy współczesne

Obecnie miejsce Keaton i Farrow zajęła Scarlett Johansson. Pracowała przy trzech filmach Allena, a on nie ukrywa, że jest jej wielbicielem od lat. Porównuje jej urodę do Marilyn Monroe, co nie uchodzi uwadze złośliwym, którzy w ten sposób usprawiedliwiają fascynację reżysera. Allen podkreśla jednak, że Scarlett to rzeczowa i niezwykle utalentowana aktorka. Zawsze mnie przegada, zawsze odgryza się błyskawicznie i skutecznie. Keaton też taka jest. Naturalnie u starego satyryka wzbudza to szacunek– mówi.

W 2011 roku jednak postanowił ukrócić współpracę z Johnasson. Oczywiście, że chcę z nią nadal pracować, ale wydaje mi się, że tak intensywna wspólna praca film za filmem nie jest najlepszym pomysłem– wytłumaczył się magazynowi Vanity Fair”, twierdząc przy tym, że nie chce, aby jego ulubiona aktorka została zaszufladkowana jako kolejna muza Allena. Scarlett również nie przejmuje się chwilowym brakiem ról w filmach reżysera – jeszcze nie wszystko zostało zagrane– mówi.

Allen nadal tworzy role specjalnie dla „swoich aktorek”. Rola Marii Eleny w filmie Vicky Cristina Barcelona została napisana konkretnie dla Penelope Cruz. Zobaczył ją w filmie kolegi po fachu –„Volver” Pedra Almodovara i zachwycony postanowił powołać do życia postać tylko dla niej. Później aktorka pojawiła się również w filmie „Zakochani w Rzymie”.

Podobnie było z „Blue Jasmine” – jak podają niektóre źródła, Jasmine była od początku przeznaczona i napisana dla Cate Blanchett. Jednak ta współpraca nie potoczyła się dalej. Chociaż film Woody’ego Allenem przyniósł Blanchett Oscara, to sam reżyser potwierdził na tegorocznej konferencji prasowej w Cannes (z okazji premiery filmu „Nieracjonalny mężczyzna”), że nie utrzymuje kontaktów z Cate. Prawdą jest, że aktorka była jedną z postaci, które zostały wymienione w otwartym liście Dylan Farrow opublikowanym na łamachNew York Timesa na początku 2014 roku – liście, który przysporzył jej trochę kłopotów.

Dylan Farrow po raz kolejny wróciła w nim do sprawy domniemanego (żadne podejrzenia nie zostały do tej pory potwierdzone) wykorzystywania seksualnego przez Allena – Co gdyby to było twoje dziecko, Cate Blanchett? pyta na łamach pisma (w liście pojawia się również nazwisko Scarlett Johansson, Emmy Stone czy Diane Keaton). To wszystko jest niezwykle profesjonalne... Ludzie rozchodzą się w swoje strony po zrobieniu filmu – dodał Allen w Cannes.

Obecnie „na fali” znajduje się Emma Stone. Pojawiła się w „Magii blasku księżyca” oraz pojawi się we wchodzącym na ekrany kin „Nieracjonalnym mężczyźnie”. Zobaczyłem ją przez przypadek w jednym z filmów– wyjawił Allen – Wyglądała pięknie i była bardzo zabawna. Pomyślałem, że jest interesującą osobą, z którą chciałbym zrobić film. Jest naprawdę urocza.

Zapytana podczas konferencji prasowej o dalszą współpracę z reżyserem odpowiedziała: Nie ma na razie planów na zrobienie wspólnie trzeciego filmu. Ale czy nie byłoby miło? – dodała, patrząc na Woody’ego Allena.

Zobaczymy.

Czytaj także:
Relacja z Cannes - Dzień 3: Irrational Man

Czytaj także

 0

Czytaj także