Slumber - już nigdy nie zaśniesz

Slumber - już nigdy nie zaśniesz

Dodano: 
Slumber - już nigdy nie zaśniesz
Slumber - już nigdy nie zaśniesz / Źródło: BestFilm
„Slumber”, debiutującego w długim metrażu Jonathana Hopkinsa, jest horrorem, opowiadającym o potworach, które nawiedzają nasze sny.

Doktor Alice Arnolds (niezła Maggie Q) jest specjalistką od zaburzeń snu, pracującą w specjalnej klinice pomagającej osobom, cierpiącym na tę przypadłość. Bohaterka sama była uczestnikiem koszmarnych zdarzeń, z pogranicza snu i jawy, gdy była mała (o czym informuje nas klimatyczny prolog), dlatego z tym większą werwą chce pomagać innym, borykającym się z podobnymi problemami.

Szybko pod jej opiekę trafia rodzina Morgan, która uskarża się na problemy z zaśnięciem oraz na występujące u każdego jej członka przypadki lunatykowania. Gdy familia zostaje w szpitalu na nocną obserwację, zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Na ciele młodego chłopca widać chociażby czerwone ślady rąk, jak gdyby w nocy ktoś go podduszał. Tak rozpocznie się właściwa część historii, w której lekarka będzie musiała podjąć nieortodoksyjne kroki, by ocalić Morganów przed demonem, który zdaje się dybać na ich życie i zdrowiem.

Film niepozbawiony jest wprawdzie horrorowych absurdów, czy sytuacji niewiarygodnych i niedorzecznych, jednak fabuła skrzętnie idzie do przodu, nie tylko potrafiąc przykuć naszą uwagę umiejętnie budowaną atmosferą, ale także pozwalając nam zastanawiać się nad rozwiązaniem niecodziennej sytuacji wraz z uczestniami zdarzeń. Kolejne sceny z domu Morganów, w trakcie następnych „ataków” lunatykowania, są coraz ciekawsze i mocniejsze, pozwalając widzowi poczuć dreszczyk emocji. Zaś kolejne pomysły bohaterów stają się coraz odważniejsze w sposobie radzenia sobie z problemem, co znów owocuje żywą reakcją widza.

„Slumber” swoją tematyką przypomina niedawny „Zanim się obudzę” Mike’a Flanagana z młodym Jacobem Tremblayem w centrum wydarzeń. Oba filmy opowiadają o podobnym zjawisku zaburzenia snów, stawiając akcenty w nieco innych miejscach. „Slumber” to bowiem przede wszystkim opowieść o lekarce, które próbując pomóc swoim pacjentom, sama chce uwolnić się od demonów przeszłości, które nie dają o sobie zapomnieć.

„Slumber” to zgrabny horror, który ogląda się z przyjemnością i zainteresowaniem. Na długie listopadowe wieczory, gdy sami padamy ofiarą bezsenności, jak znalazł.

Ocena: 6,5/10 

Czytaj także

 0

Czytaj także