Zimna Wojna - Cannes 2018

Zimna Wojna - Cannes 2018

Dodano: 
Zimna Wojna - Cannes 2018
Zimna Wojna - Cannes 2018 / Źródło: Opus Film
“Zimna Wojna” Pawła Pawlikowskiego, prezentowana w Konkursie Głównym Festiwalu Filmowego w Cannes to czarno-biała opowieść o romansie dwójki artystów, pełna melancholii i zawahań serca głównych bohaterów.

Film zaczyna się zbliżeniem na twarz mężczyzny, który śpiewa góralską pieśń, wprost do kamery. Pierwsze sekwencje stanowią bowiem rejestrację prawdziwych ludowych pieśni, poczynioną przez parę pedagogów z Domu Pieśni i Tańca Mazurek (Tomasz Kot i Agata Kulesza), którzy zbierają materiał do nowego programu artystycznego.

Chwilę później poznajemy Zulę (wyśmienita Joanna Kulig), dziewczynę, która zdaje egzamin wstępny do ekipy Mazurka. Egzamin oczywiście przeprowadzony jest przez Wiktora i Irenę. Śpiewając pieśń o znaczącym tytule “Serce”, szybko wpada w oko mężczyźnie. “Twoje zainteresowanie wynika z mojego talentu czy jest raczej ogólne?”, zapyta go później. Rozpocznie się romans.

Związek bohaterów, luźno wzorowany na prawdziwych losach rodziców reżysera, którym film jest zresztą dedykowany, rozegra się na przestrzeni dziesięciu lat, w wielu krajach Europy. Pawlikowski, prezentując spotkania bohaterów w kolejnych miejscach, szybko kategoryzuje ich relację jako przyciąganie-odpychanie. Wielkie uczucie przemienia się we wzajemną irytację i na odwrót - po fazie niechęci i oddalenia, znów wracają do siebie. Ich relacja nabiera różnych odcieni, w zależności od miejsca akcji. “W Polsce byłeś mężczyzną, tutaj jesteś jakiś inny”, powie w pewnym momencie bohaterka.

“Zimna Wojna” poza charakterystyką związku, urzeka przede wszystkim swoją wyśmienitą, wycyzelowaną stroną wizualną. Oko kamery Łukasza Żala wielokrotnie rejestruje rzeczywistość w intrygujący sposób, pozwalając nam nie tylko wczuć się w sytuację bohaterów, ale także nakarmić zmysły ciekawymi rozwiązaniami formalnymi. W pamięć zapada w szczególności scena na imprezie po jednym z występów grupy. Wiktor i Irena rozmawiają w pomieszczeniu pełnym ludzi, których widzimy za ich plecami. Nagle podchodzi do nich trzecia osoba i wtedy orientujemy się, że całą sytuację oglądamy w lustrzanym odbiciu - w wielkiej tafli, która kryje się za ich plecami. Piękno i prostota tej sceny mami nasze zmysły.

“Zimna Wojna” urzeka swoją prostotą i klarownym prowadzeniem historii, która wielokrotnie niesiona jest przez warstwę audiowizualną. Rozmowy bohaterów stanowią jedynie dodatek do opowieści o ich artystycznych i życiowych wyborach, a całości akompaniuje świetna warstwa dźwiękowa, w której znajdzie się miejsce dla muzyki folkowej, jazzu, jak i wielkich koncertowych kawałków “na cześć”. Ciekawe filmowe przeżycie.

Ocena: 7/10

/ Źródło: FILM.COM.PL

Czytaj także

 0

Czytaj także