Transcendentalna opowieść o dzisiejszym świecie - Gdy zapadnie zmrok (2017)

Transcendentalna opowieść o dzisiejszym świecie - Gdy zapadnie zmrok (2017)

Dodano: 
Transcendentalna opowieść o dzisiejszym świecie - Gdy zapadnie zmrok (2017)
Transcendentalna opowieść o dzisiejszym świecie - Gdy zapadnie zmrok (2017)
„Gdy zapadnie zmrok” to popis filmowej erudycji – stoickiej i trudnej w odbiorze. Obraz, w którym tragiczna opowieść o opresjonistycznym rządzie przeplata się z historią grającego na gitarze młodego playboya, który przez większość czasu przebranym jest za wielką, tekturową rybę. Jakkolwiek by jednak nie podchodzić do filmu Anochy Suwichakornpong, jej film ogląda się z niepowstrzymanym zaciekawieniem.

Główną bohaterką „Gdy zapadnie zmrok” jest Taew, kobieta, która w młodości działała jako aktywistka polityczna wraz ze studentami swojej uczelni. O swoim zyciu opowiada młodej reżyserce, która pragnie napisać scenariusz na podstawie jej historii. Szybko jednak fakty z życia Taew schodzą na dalszy plan, zaś pierwsze skrzypce przejmują nowoczesne obrazy i luźna intepretacja wydarzeń z życia kobiety.

Tajska reżyserka Anocha Suwichakornpong to prawdziwa filmowa gawędziara. Zbacza z głównego wątku po wielokroć, czasem lubi się zadumać nad prozą życia i pięknem natury, prowadząc prawie dwugodzinny, wizualny monolog. Mimo, że osią dla „Gdy zapadnie zmrok” są tragiczne wspomnienia młodej aktywistki, ten filar szybko wymazuje się z pamięci widza. Suwichakornpong nie czuje się w jakikolwiek sposób uwiązana, pozwalając sobie na porzucenie logicznego toku wydarzeń. Kiedy ma ochotę przyglądać się suszeniu liści w tajskiej fabryce – robi to. Gdy najdzie ją myśl, by do swojego dramatu wcisnąć kiczowaty teledysk– robi to. Co więcej, bohaterowie mnożą się na ekranie, zaś surrealistyczny nastrój jest potęgowany przez powtarzanie tych samych scen z udziałem innych aktorów. Artystyczny nieład trwa w najlepsze, lecz to nie sztuka dla samej sztuki. 

„Gdy zapadnie zmrok” ma bowiem przekaz – mętnie skrywany pod grubą taflą luźno powiązanych ze sobą scen, fragmentów i bohaterów. Suwichakornpong szuka odpowiedzi na to, co zostało po tragicznych wydarzeniach, o których mówi Taew. W różnych miejscach, zawodach i strukturach społecznych, znajduje pierwiastki, z których zbudowana jest nowoczesna Tajlandia. Bez jasno określonego stanowiska, ale w sposób celny – nie bez powodu protagonistka udziela przecież wywiadu w luksusowym domu. Jej historia kontrastuje bowiem ze wszystkim, co widzimy na ekranie. Z neonową kulturą rozwijającego się kraju, imprezowym życiem rodem z Europy, czy kwitnącym sektorem produkcyjnym. Tajlandia z opowieści głównej bohaterki zostaje w ten sposób skonfrontowana z nowoczesnością – bezpieczną, znacznie mniej burzliwą, lecz co najważniejsze, wolną. 

„Gdy zapadnie zmrok” nigdy nie kieruje interpretacji widza w jakąkolwiek stronę. Ktoś może dojrzeć „Barakę”, kto inny zaś zadumę nad nowym światem. W tym tkwi jednak siła filmu tajskiej reżyserki, gdyż – podobnie jak w rzeczywistym świecie – nic nie jest czarno-białe, a wszystko subiektywne.

Ocena: 6.5/10

Autor: Kajetan Wyrzykowski

Czytaj także

 0

Czytaj także