TIFF '15 - The Missing Girl

TIFF '15 - The Missing Girl

Dodano:   /  Zmieniono: 
The Missing Girl (2015)
The Missing Girl (2015) / Źródło: Budderfly Productions LLC
„The Missing Girl” A.D. Calvo jest opowieścią o procesie dorastania mężczyzny w średnim wieku.

Mort (Robert Longstreet) jest właścicielem sklepu z komiksami, który nie odnosi życiowego sukcesu. Jest samotny, codziennie rano słucha kasety z motywacyjnymi tekstami, która mówi mu (między innymi), że jest „spoko kolesiem”. Jasnym punktem jego dni jest możliwość interakcji ze swoją pracownicą - młodą dziewczyną, która sama rysuje komiksy. Ellen (Alexia Rasmussen) jest sympatyczna, oczytana i wygadana. Oboje świetnie się ze sobą dogadują. Mortowi brakuje jednak odwagi, by otwarcie zaprosić ją na randkę, choć wyraźnie widzimy, że bardzo chce to zrobić.

Kiedy dziewczyna wyjedzie poza miasto, nie dzieląc się tą informacją z szefem, Mort zacznie snuć najczarniejsze scenariusze i na własną rękę rozpocznie „śledztwo”, mające na celu rozwiązanie zagadki jej zaginięcia. Po części robi to dlatego, że matka zawsze powtarzała mu: „żałuję, że nie zostałeś detektywem, jak twój ojciec”. Mężczyzna ma teraz szansę odkryć w sobie także tę stronę, upodabniając się tym samym do zmarłego rodziciela. W procesie poszukiwań, małych zwycięstw oraz wielu mylnych tropów, bohater nabierze też większej pewności siebie. 

Urok „The Missing Girl” polega na wyłapywaniu humoru w małych życiowych momentach. Podkreślaniu kuriozalności drobnych sytuacji, ukazywaniu ich w pogodnym świetle. Polega też na umiejętnym cytowaniu innych dzieł kultury. Najciekawszym zagraniem jest słowne odniesienie do twórczości Alfreda Hitchcocka, po którym następuje najazd na zegar ze słynną spiralą z plakatu „Vertigo”. Na tym odniesieniu opiera się zresztą cała promocja filmu. Muszę przyznać, że powodem, który skusił mnie na seans dzieła, był właśnie świetny plakat promujący obraz, inspirowany najsłynniejszą grafiką „Vertigo”. Mimo, że film Calvo nie posiada stylistycznych punktów zbieżnych z dziełem Mistrza, można dopatrywać się w warstwie fabularnej podobnych pomysłów. Bądź co bądź, w obu filmach bohater myśli, że dziewczyna zginęła.

„The Missing Girl” ogląda się z ogromną przyjemnością, gdyż jest to , bardzo w stylu twórczości Braci Duplass, a przynajmniej ich serialu „Togetherness”. Humor wynika tutaj z pewnej nieporadności, czy „pierdołowatości” głównego bohatera. Trochę jest nam go szkoda, trochę go rozumiemy, a trochę chcemy, żeby wreszcie się ogarnął. Kiedy więc zaczyna się nieco zmieniać, nie pozostaje nam nic innego, jak kibicować mu w procesie dorastania do bycia „spoko kolesiem”.

Ocena: 7/10 


Czytaj także

 0

Czytaj także