Czy powinniśmy słuchać muzyki Michaela Jacksona? Odpowiedział Wade Robson, jego oskarżyciel

Czy powinniśmy słuchać muzyki Michaela Jacksona? Odpowiedział Wade Robson, jego oskarżyciel

Dodano: 
Kadr z filmu dokumentalnego „Leaving Neverland”
Kadr z filmu dokumentalnego „Leaving Neverland” / Źródło: HBO
Wade Robson, jeden z mężczyzn, którzy w „Leaving Neverland” oskarżają Michaela Jacksona o nadużycia seksualne, pytany był przez TMZ o to, czy w świetle dokumentu stacje radiowe powinny zrezygnować z puszczania piosenek artysty.

Film „Leaving Neverland”, który na nowo powraca do pytań o pedofilskie zachowania „króla popu”, dostępny jest w Polsce na platformie HBO od piątku 8 marca. W reakcji na dokument wiele stacji radiowych zrezygnowało z emisji piosenek artysty. Chodzi m.in. o rozgłośnie w Nowej Zelandii czy brytyjskie BBC 2. Na podobny ruch zdecydowali się w Polsce właściciele Radia Zet.

Reporter tabloidu TMZ przyłapał Wade'a Robsona na międzynarodowym lotnisku w Los Angeles. – Nie mam żadnego moralnego autorytetu, aby osądzać innych. Nie słucham jego muzyki, ponieważ mam z nią osobiste doświadczenia. Ale to jest każdego indywidualny wybór – podkreślił. 36-letni choreograf i producent dodał, że ma nadzieję, że dzięki dokumentowi „Leaving Neverland” ludzie będą kwestionować to „kogo czcimy i dlaczego”.

W dokumencie „Leaving Neverland” dwóch mężczyzn – James Safechuck i Wade Robson, opowiadają o swoich relacjach z Michaelem Jacksonem.

Czytaj także:
Popularna youtuberka w ogniu krytyki. Zarabiała na promowaniu weganizmu, przyłapano ją na jedzeniu ryby

Galeria:
Film dokumentalny „Leaving Neverland” w marcu na HBO GO

Czytaj także