„Tylko nie mów nikomu”. Manuela Gretkowska: Chce mi się rzygać po przeczytaniu postu Hołowni

„Tylko nie mów nikomu”. Manuela Gretkowska: Chce mi się rzygać po przeczytaniu postu Hołowni

Dodano: 
Manuela Gretkowska
Manuela Gretkowska / Źródło: Newspix.pl / Stanislaw Krzywy
Polska pisarka, działaczka społeczna oraz założycielka Partii Kobiet Manuela Gretkowska w ostrych słowach odniosła się do wpisu Szymona Hołowni o filmie braci Tomasza i Marka Sekielskich zatytułowanego „Tylko nie mów nikomu”. Publicystę nazwała „Woodym Allenem polskiego katolicyzmu”.

Film braci Tomasza i Marka Sekielskich zatytułowany „Tylko nie mów nikomu” został udostępniony w serwisie YouTube w sobotę 11 maja. Do tej pory obejrzało go 6 864 856 osób, a liczba ta wciąż rośnie. Dokument o pedofilii w Kościele jest szeroko komentowany. Jedną z opinii na jego temat jest wpis Szymona Hołowni.

Wpis Szymona Hołowni

„Nie wiem, czy ten film coś zmieni. Antyklerykałów wbije w ich »a nie mówiłem«, ślepych obrońców Kościoła przed Jezusem utwierdzi w tym, że to oni są ofiarami, nie dzieci zmuszane do tych wszystkich obrzydliwości, o których mówią Sekielskiemu, do seksualnego zaspokajania księży, którym po dziecięcemu ufały. Chciałbym wierzyć, że choćby dla kogoś – choćby garstki biskupów, księży, zakonnic, świeckich, będzie szczepionką, po której reagować będą na każdy sygnał prawdopodobnego dramatu. W końcu – jak trafnie zauważyła jedna z bohaterek, gwałcona na plebanii jako siedmiolatka przez księdza Jana A. – czy Jezus dobierał się do małych dzieci?!” – pisał na Facebooku Szymon Hołownia.

Czytaj także:
Hołownia skomentował film Sekielskiego o pedofilii w Kościele. „Zwyczajnie rzygać mi się chce”

Gretkowska reaguje na wpis Hołowni

Wpis ten nie przypadł do gustu Manueli Gretkowskiej. Pisarka przeanalizowała zawarte w nim tezy. „Woody Allen polskiego katolicyzmu – Szymon Hołownia, komentując wstrząsający dokument »Tylko nie mów nikomu« opowiedział dowcip. Suchar sprzed 500 lat” – napisała. „Pół tysiąca lat temu protestanci poczuli gniew i odeszli z Kościoła, wiedząc że nie da się go zreperować, właśnie przez jego »instytucjonalny wymiar«. Już wtedy dom, którego Hołownia nie chce dzisiaj opuścić, miał przegniłe fundamenty, zmurszałe mury i dziurawy dach. A od tego czasu nazbierało się jeszcze sporo gruzu pod dywanem” – pisze publicystka.

Następnie Gretkowska odniosła się do fragmentu, w którym Hołownia pisze, że „chciałby wierzyć, że choćby dla garstki (...) będzie szczepionką, po której reagować będą na każdy sygnał prawdopodobnego dramatu”. „Czy ktoś uważający się za katolickiego intelektualistę, naprawdę sądzi, że pedofilia to jedyny problem polskiego Kościoła? Przyznać się, odpokutować i dalej ubogacać »wymiar instytucjonalny«? Nie czytał »Sodomy« i nie rozumie, że te zakonnice, księża, nawet biskupi mający »reagować« niewiele mogą w »sodomskiej« machinie Watykanu? Że to nie papieże i kardynałowie zaczęli zwalczać kościelnych przestępców, ale ludzie spoza Kościoła, bo mogli…” – pisze Gretkowska.

Dalej odnosi się do tego, że Hołownia przerwał oglądanie filmu Sekielskiego, bo jak napisał, „chce mu się rzygać”. „A mi się chce rzygać, zwyczajnie po przeczytaniu jego postu, bo jest kolejną zapowiedzią pucowania ruiny, w której już nikt normalny nie chciałby zamieszkać. Jak bardzo bezdomnym duchowo trzeba być, żeby nie czuć smrodu jej zgnilizny? Lewych finansów, prześladowania kobiet, zakłamania, pychy i chciwości. Ale Polak potrafi. Za pomocą polskiego hydraulika naprawimy watykańskie szambo, które teraz wybiło. Nie życzę nikomu renowacji gówna” – zakończyła.

Czytaj także:
„Tylko nie mów nikomu”. Tomasz Sekielski dla „Wprost”: Ten temat rozjechał mnie emocjonalnie

Czytaj także