Zrobię film science fiction. Scenariusz już mam

Zrobię film science fiction. Scenariusz już mam

Dodano: 
Julia Marcell
Julia Marcell / Źródło: Bartek Molga
Byłam małą dziewczynką, gdy po raz pierwszy zabrano mnie do teatru. Od tamtego momentu bardzo chciałam zostać częścią tej magii – mówi dla „Wprost” Julia Marcell, piosenkarka, pianistka, gitarzystka i kompozytorka.

Odkąd pamiętam, miałam w sobie energię, której ujście dawało mi tworzenie. Od zawsze pisałam opowiadania, wiersze, robiłam filmy, animacje, grałam, a w wieku 25 lat uparłam się, że będę śpiewać. Wtedy odkryłam, że z moich strun głosowych mogę wyciągnąć więcej, niż mi się wydawało. Porwał mnie świat tworzenia muzyki i śpiewania.

Czytam, obserwuję, słucham, oglądam. Sztuka jest dla mnie kluczowa, zaklęte są w niej odpowiedzi. Dzięki książkom można przeżyć setki żyć, muzyka po-zwala zmierzyć się z tym, co intuicyjne, nienazwane, tym, co w nas siedzi i nie daje się okiełznać. Sztuki wizualne i teatr to dziurki od klucza, przez które można zajrzeć do innego świata. A film jest dla mnie o empatii, pozwala przeżyć dwie godziny w skórze drugiego człowieka. Inni twórcy i ich dzieła to dla mnie największa inspiracja.

Okładka tygodnika WPROST: 4/2020
Artykuł jest zamknięty
Całość dostępna jest w 4/2020 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
Wysłuchała:

Czytaj także