Światowa premiera "Carnage" Polańskiego

Światowa premiera "Carnage" Polańskiego

Dodano:   /  Zmieniono: 
We Włoszech jako pierwszym kraju na świecie na ekrany kin wchodzi w piątek film "Carnage" (Rzeź) Romana Polańskiego. Premiera kinowa odbywa się tuż po festiwalu w Wenecji, którego Polański jest według włoskiej prasy największym przegranym.

Film trafia do włoskich kin w 370 kopiach.

Z tej okazji na łamach prasy ukazała się już druga, po festiwalowym pokazie, seria entuzjastycznych recenzji najnowszego dzieła polskiego reżysera. Zwraca się w nich uwagę na mistrzostwo reżyserii i nadzwyczajną grę czwórki aktorów: Jodie Foster, Kate Winslet, Christopha Waltza i Johna C. Reilly'ego. Najnowsze dzieło Polańskiego jest kameralną ekranizacja sztuki "Bóg mordu" Yasminy Rezy, opowiadającej o spotkaniu i ostrej konfrontacji dwóch małżeństw, których synowie wdali się w bójkę.

Gazety i agencje prasowe przypominają, że film, uważany w Wenecji za jednego z faworytów, otrzymał wiele pochlebnych ocen krytyki i ani jednej nagrody na festiwalu.

"Ale teraz film będzie miał okazję powetować sobie straty przy kasie kinowej" - stwierdza agencja AdnKronos.

W przeddzień wejścia filmu na ekrany w obszernej recenzji na łamach "Corriere della Sera" pt. "Polański, zabawa w masakrę w mieszczańskim salonie" krytyk tej największej włoskiej gazety Paolo Mereghetti podkreślił, że nakręcenie jednej sceny, trwającej 79 minut, wydaje się wyzwaniem nie z tej epoki. A jednak - ocenia - "Carnage" jest "całkowicie filmowy mimo swych teatralnych korzeni", zaś jego największymi atutami są głęboka psychologia, perfekcyjnie przestawiona eskalacja konfliktu i atmosfera, w której widz zapomina, że siedzi w sali kinowej.

To wszystko nie byłoby możliwe bez gry aktorskiej najwyższej próby - uważa krytyk włoskiego dziennika. Jego zdaniem "siła ekspresji aktorów odbiera mowę".

- To nie jest kino innowacyjne, to kino klasyczne, tradycyjne, ale na koniec nie można zrobić nic innego, jak tylko wstać i je oklaskiwać - podsumowuje Mereghetti.

Czytaj także