Złote Globy: triumf "Artysty" oraz irańskiego reżysera nad Almodovarem

Złote Globy: triumf "Artysty" oraz irańskiego reżysera nad Almodovarem

Dodano: 
Film "Artysta" w reżyserii Michela Hazanaviciusa zdobył najwięcej nagród w tegorocznej edycji Złotych Globów, wyróżnień przyznawanych przez Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej. Nagrody ogłoszono w niedzielę wieczorem (czasu USA) w Los Angeles.

"Artysta", filmowy hołd złożony epoce kina niemego, zwyciężył w głównej kategorii komedii lub musicalu. Złote Globy zdobyli także odtwórca głównej roli Jean Dujardin oraz autor muzyki Ludovic Bource.

Za najlepszy dramat krytycy uznali "Spadkobierców", historię rodzinnej tragedii rozgrywającej się na Hawajach, w reżyserii Alexandra Payne'a. Globem wyróżniono także George'a Clooneya za pierwszoplanową rolę w tym filmie.

Nagrodę za główną rolę kobiecą w filmowym dramacie otrzymała Meryl Streep, która wcieliła się w postać byłej brytyjskiej premier Margaret Thatcher w filmie "Żelazna Dama". Złotym Globem za pierwszoplanową rolę żeńską w komedii lub musicalu uhonorowano Michelle Williams, która gra gwiazdę kina Marilyn Monroe w filmie "Mój tydzień z Marilyn".

Statuetką za reżyserię krytycy wyróżnili mistrza amerykańskiego kina Martina Scorsese za film "Hugo i jego wynalazek". Inny klasyk srebrnego ekranu Woody Allen zdobył nagrodę za scenariusz do komedii "O północy w Paryżu". Film okazał się jednym z największych od lat sukcesów kasowych w jego karierze.

Irański film "Rozstanie" Asghara Farhadiego otrzymał Złoty Glob w kategorii najlepszego filmu nieanglojęzycznego. O nagrodę w tej kategorii rywalizowały również m.in. "Skóra, w której żyję" Pedra Almodovara, chiński "The Flowers of War", najdroższa superprodukcja Chin ostatnich lat, amerykański "In The Land of Blood and Honey" oraz belgijski "Chłopiec na rowerze". "Rozstanie" obsypane już zostało nagrodami rok temu na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie; Złote Niedźwiedzie wraz z reżyserem otrzymała cała obsada filmu.

Renomowany hollywoodzki reżyser Steven Spielberg otrzymał pierwszą w karierze główną nagrodę za film animowany. Złoty Glob przypadł mu za startujący w tej kategorii obraz "Przygody Tintina" na podstawie komiksów belgijskiego artysty Herge.

Główną nagrodą za rolę drugoplanową w "Debiutantach" wyróżniony został Christopher Plummer. W obrazie autorstwa Mike'a Millsa wcielił się on w postać wdowca, który po śmierci żony ujawnia się jako homoseksualista i postanawia w pełni cieszyć się życiem.

Złoty Glob za drugoplanową rolę kobiecą przypadł Octavii Spencer za rolę w "Służących". Obraz porusza temat stosunków rasowych na amerykańskim Południu.

Nagrodę im. Cecila B. DeMille'a za całokształt dorobku aktorskiego otrzymał Morgan Freeman. Statuetkę wręczył mu Sidney Poitier, jedna z pierwszych murzyńskich gwiazd w kinie amerykańskim.

W tegorocznym konkursie jednym z nominowanych do nagrody za muzykę filmową był kompozytor polskiego pochodzenia Abel Korzeniowski, współautor muzyki do "Samotnego mężczyzny" Toma Forda. W tym roku nie przyznano mu jednak Złotego Globu.

Znakomite recenzje za poprowadzenie ceremonii zdobył brytyjski komik Ricky Gervais, znany z prowokacyjnych dowcipów i szyderstw pod adresem celebrytów. W roli gospodarza imprezy wystąpił już po raz drugi.

Złote Globy uważa się za jeden ze wskaźników, czy dany film ma szanse na zdobycie Oscarów, nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej, uważanych za najbardziej prestiżowe. Tegoroczna ceremonia ich przyznania odbędzie się 26 lutego. Już niedługo, bo 24 stycznia ogłoszone zostaną nominacje do nagrody. W ostatnich latach Globy przypadałyjednak na ogół filmom, które nie zdobywały potem Oscarów. Wyjątkiem był tylko "Slumdog. Milioner z ulicy" Brytyjczyka Danny'ego Boyle'a, który tryumfował w obu konkursach w 2008 roku.

em

Czytaj także