Oscary nie dla Bonda

Oscary nie dla Bonda

Dodano: 
Judi Dench jako M w "Skyfall" (mat. prasowe)
Wbrew apelom Timothy Daltona, jednego z odtwórców roli Jamesa Bonda, ostatni film o przygodach agenta Jej Królewskiej Mości "Skyfall, został chłodno potraktowany przez Amerykańską Akademię Filmową. Film nie zdobył żadnej głównej nominacji.
- Nadeszła pora, by Bond zdobył wreszcie należne mu uznanie na Oscarach - mówił na początku stycznia Dalton. - Niemal pod każdym względem "Skyfall" pokazuje możliwości współczesnego kina. To bardzo nowoczesny James Bond, film naszych czasów. Daniel Craig jest fantastyczny i bardzo autentyczny. To wspaniała produkcja.

Członkowie Amerykańskiej Akademii Filmowej są innego zdania. "Skyfall" walczy o pięć Oscarów. Doceniono piosenkę Adele, muzykę Thomasa Newmana i zdjęcia Rogera Deakinsa, a także efekty dźwiękowe i montaż dźwięku. Zabrakło jednak nominacji dla reżysera Sama Mendesa, a także dla głównych gwiazd, w tym Daniela Craiga, Judi Dench oraz Javiera Bardema.

Amerykańska Akademia Filmowa zdecydowała się jedynie uhonorować tę najdłużą serię w historii kina, włączając elementy filmów o Jamesie Bondzie do ceremonii przyznania nagród. W 2012 roku przypadały 50. „urodziny” filmowego agenta 007.

Takie wieści z Hollywood zasmuciły Dench, odtwórczynię M m.in. w "Skyfall". - Jest mi bardzo, bardzo przykro, że Akademia nie doceniła filmu - mówi aktorka w rozmowie z BBC. - Wielka szkoda. Myślałam, że reżyseria Sama Mendesa jest perfekcyjna. To wspaniały film.

Wcześniej cykl o 007 również nie radził sobie najlepiej w pogoni za Oscarami. Czasami doceniano pracę specjalistów od efektów dźwiękowych i specjalnych.

Obraz Mendesa poradził sobie za to lepiej w nominacjach do statuetek BAFTA. Brytyjska Akademia Filmowa uhonorowała zarówno Dench, jak i Bardema, a także dokonania techniczne związane z realizacją.

em, megafon.pl

Czytaj także