201212

Dodano:   /  Zmieniono: 
foto: Arek Markowicz 
Pierwszy numer przygotowany przez nową redakcję FILMU został przyjęty przez czytelników w sposób tak serdeczny, że podczas redagowania następnego wręcz czuliśmy Waszą obecność. Czasami miałem wrażenie, że w niewielkiej redakcji mieszczącej się w popularnej warszawskiej galerii (tak, tak – to przecież signum temporis – wszystkie nasze drogi prowadzą teraz do centrów kulturalno-handlowych) aż roi się od redaktorów, fotoedytorów, korektorów no i przede wszystkim – krytyków!
Każdy coś mówi, do czegoś przekonuje, martwi się, że coś przeoczono. Ruch, gwar, rwetes, zamieszanie. W takich warunkach może i czasem boli głowa, ale za to nigdy nie brakuje nowych pomysłów. Pomyślałem więc, że najwyższy czas zaprosił Was na nasze łamy i poprosił o podzielenie się swoimi opiniami o filmach. Rubryka „Listy do redakcji” ruszyła już co prawda wcześniej, ale dzisiaj robimy następny krok: stworzyliśmy w dziale recenzji miejsce dla Waszych ocen nowych filmów. Zbliża się Gwiazdka, więc GWIAZDKOWANIE czas zacząć: obok ocen naszych krytyków czekają na wypełnienie entuzjazmem lub dezaprobatą Wasze osobiste gwiazdki. Teraz po powrocie z kina będziecie mogli skonfrontować swoje opinie z naszymi, zapisać je i zapamiętać. Po jakimś czasie na pewno zorientujecie się, który ze stale współpracujących z nami krytyków w największym stopniu odzwierciedla Wasz gust i czyje zdanie możecie traktować jako poważny sygnał, że warto lub nie warto pójść na dany film do kina. Jeśli zaś postanowicie kolekcjonować archiwalne numery FILMU, z czasem ułoży się z nich dziennik waszej kinomańskiej aktywności. Po latach z zaciekawieniem będziecie konfrontować swoje aktualne poglądy na kino z własnymi wcześniejszymi ocenami. Czasem zresztą nie tylko z zaciekawieniem, ale i z nostalgią.

Za naszymi redakcyjnymi oknami mrugają codziennie gwiazdki, świąteczne girlandy i choinki. Boże Narodzenie nadchodzi w tym roku w atmosferze nieco ściszonej, bo wszak ma je poprzedzić zaplanowany na 21 grudnia koniec świata. Gdy jednak przeminą i koniec, i początek (narodziny), zaprosimy ponownie do kin: na premierę roku – wielką fantastyczną opowieść o hobbicie. Czy Peterowi Jacksonowi uda się powtórzyć sukces „Władcy Pierścieni”? Na razie nie wiemy tego tak samo jak Wy, ale trzymamy kciuki za „Hobbita”, bo nie ma dla nas większej przyjemności niż oglądanie dobrych filmów. Życzę Wam tego serdecznie przed Świętami, w Święta i po Świętach. I nie zapomnijcie gwiazdkować recenzji. A swoje opinie przysyłajcie do nas – będziemy drukować!

TOMASZ RACZEK
Redaktor Naczelny miesięcznika