Niepoczytalna - z szaleństwem jej do twarzy

Niepoczytalna - z szaleństwem jej do twarzy

Dodano: 
Niepoczytalna - z szaleństwem jej do twarzy
Niepoczytalna - z szaleństwem jej do twarzy / Źródło: Imperial-Cinepix
Parafrazując słynne powiedzenie Marka Twaina - wiadomości o artystycznej śmierci Stevena Soderbergha były mocno przesadzone. Zapowiedziana w 2013 r. reżyserska emerytura nie trwała zbyt długo, zaś laureat Oscara za film „Traffic” od tego momentu zdążył już zrealizować medyczno-kostiumowy serial „The Knick” z Clivem Owenem w roli głównej, heist movie rozgrywający się w środowisku kierowców wyścigów NASCAR zatytułowany „Logan Lucky” oraz interaktywną telewizyjno – internetową produkcję „Mozaika”.

Najnowszym dokonaniem cudownego dziecka Hollywood i najmłodszego w historii laureata Złotej Palmy jest pokazywany w tym roku na festiwalu w Berlinie thriller „Niepoczytalna” z wciąż mało znaną Claire Foy w roli głównej, kojarzoną głównie z dwoma pierwszymi sezonami serialu „The Crown”.

To interesująca propozycja, niemniej jednak dotkniętymi rozlicznymi wadami. Sam koncept wyjściowy realizacji filmu za pomocą Iphona, który w tekstach dotyczących obrazu urósł do rangi fetyszu, nie jest niczym nowym, albowiem w ten sposób powstał bardzo udany obraz „Mandarynka” nakręcony przez Seana Bakera. Zainteresowanych kinem dokumentalnym natomiast odsyłam do pionierskiego średniometrażowego filmu z 2010 r. autorstwa Borisa Gerretsa pod osobliwym tytułem „O ludziach, którymi mógłbym być, a może jestem”.

W odniesieniu do najnowszej fabuły Soderbergha owa technika zyskuje jednak nowy kontekst w relacji do przyjętej konwencji opisującej perypetie młodej i pewnej siebie pracownicy korporacji, która nagle wbrew swojej woli zostaje uwięziona w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym. Dziwne, niespotykane w kinie masowym, perspektywy, ujęcia, zbliżenia i sama faktura zdjęć przywołuje na myśl dokonania Briana de Palmy. Zdaje egzamin jako narzędzie tworzenia klaustrofobicznej atmosfery. Sama forma staje się też komentarzem do tego, co obserwujemy na ekranie. Bohaterowie często bowiem wykorzystują swoje wielofunkcyjne smartfony do różnych czynności takich jak video-rozmowy lub randkowanie na Tinderze.

Jako taka fabuła Soderbergha staje się przypisem do historii gatunku. Jest także intrygująca pod względem treści, ale tylko do pewnego momentu. Otóż „Niepoczytalna” staje się w tym zakresie celnym i krytycznym komentarzem do prywatyzacji różnych sfer ludzkiej aktywności, która przejawia się w ekonomizacji ludzkiego zdrowia. Bezdusznej instytucji opłaca się przetrzymywać pacjenta legitymującego się drogą polisą zdrowotną i czerpać z tego procederu konkretne profity. Oczywiście jest to bardziej aktualne w amerykańskich realiach, gdzie nie istnieje tak jak w Europie system powszechnego obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego, niemniej jednak film wskazuje na niepokojącą tendencję.

Jest także zawoalowaną satyrą na uniwersalną popularność psychoterapii jako panaceum na wszelkie problemy, która pełni wręcz rolę zinstytucjonalizowanej świeckiej religii. Losy protagonistki filmu pokazują, czym takie uczęszczanie do specjalisty może się skończyć.

Wreszcie, na bardziej uniwersalnym poziomie, „Niepoczytalna” jest opowieścią o pokoleniu pewnych siebie robiących zawrotne pracownikach wielkich korporacji będących awangardą społecznego postępu, którym grunt wali się pod nogami i którzy w pewnym momencie przestają sprawować kontrolę nad własnym życiem.

Cóż z tego, skoro w pewnym momencie ta wielopoziomowa dyskursywna narracja Soderbergha zaczyna zjeżdżać w kierunku banalnego straszaka o stalkerze osaczającym główną bohaterkę. Nadto wskazać należy, że w tym momencie logika i prawdopodobieństwo zdarzeń zaczyna zawodzić. Takich produkcyjniaków emitowanych późną porą w rozlicznych telewizjach jako „ramówkowe upychacze” jest na pęczki. Niewykluczone, że koncept reżysera polegał właśnie na żonglowaniu śmieciowymi konwencjami. Szkoda jednak, że przy tej okazji zmarnowano intrygujący koncept, by opowiedzieć o przemianach współczesnego świata we wciąż nowatorskiej formie.

Ocena: 6/10

Autor: Michał Mielnik

/ Źródło: FILM.COM.PL

Czytaj także

 0

Czytaj także