Łepkowska o „Koronie królów”: Wszyscy pytają, czy w serialu Kaczyńscy okażą się pochodzić w prostej linii od Piastów

Łepkowska o „Koronie królów”: Wszyscy pytają, czy w serialu Kaczyńscy okażą się pochodzić w prostej linii od Piastów

Dodano: 
– Jeśli ktoś uważa, że ten serial jest zrobiony przez i pod obecną władzę, to zawsze znajdzie argumenty. A to jest normalna, filmowa opowieść – mówi w rozmowie z „Wprost” Ilona Łepkowska nadzorująca prace scenariuszowe nowego serialu TVP „Korona królów”.

Galeria:
„Korona królów” – poznaj bohaterów nowego serialu TVP

Pytana o to, czy o „Koronie królów” ktoś jeszcze rozmawia z nią w innym kontekście niż polityczny, Łepkowska przyznaje, że większość osób nawet nie próbuje, tylko od razu zadaje pytania o zakres ingerencji władz TVP w scenariusz i o to, czy w serialu Jarosław i Lech Kaczyńscy okażą się pochodzić w prostej linii od Piastów. „Królowa polskich seriali” za każdym razem cierpliwie powtarza, że niczego takiego nie ma. Boi się za to, że ocena niektórych widzów nie będzie merytoryczna. Przyznaje, że pierwsze odcinki są zawsze najtrudniejsze, bo ekipa się dopiero rozkręca, ale już w nich są emocjonujące momenty oraz wiarygodnie i pieczołowicie oddane realia.

„Korona królów” to telenowela historyczna – takie miano zyskała ze względu na długość odcinków, częstotliwość nadawania i sposób realizacji z dużą ilością scen kręconych w dekoracji. Nie ma scen masowych, bitew ani rozmachu inscenizacyjnego. Twórcy starali się jednak zaproponować historię, która będzie emocjonująca i to w dwóch warstwach. Jedna to warstwa zaczerpnięta z historii, a druga to powiązane z tymi pierwszymi wątki fikcyjne, w których scenarzyści mogli bardziej poszaleć.

Czytaj także