Skandal wokół „Ojca Mateusza”. Aktor odrzucił rolę muzułmańskiego uchodźcy

Skandal wokół „Ojca Mateusza”. Aktor odrzucił rolę muzułmańskiego uchodźcy

Dodano: 
Mikołaj Woubishet w 2008 r.
Mikołaj Woubishet w 2008 r. / Źródło: Newspix.pl / Wojciech Grzedzinski
W jednym z nadchodzących odcinków „Ojca Mateusza”, ma pojawić się muzułmański uchodźca, który podłoży ładunek wybuchowy na placu zabaw w Sandomierzu. Sprawa wywołała spore kontrowersje. Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, aktor, który otrzymał propozycję roli, stanowczo jej odmówił.

Propozycję roli muzułmańskiego uchodźcy otrzymał Mikołaj Woubishet, aktor wrocławskiego Teatru Muzycznego Capitol. Postanowił jednak odmówić. Powody swojej decyzji tłumaczył na łamach „Gazety Wyborczej”. – To historia, która gra na strachu wobec uchodźców. I uprawomocnia nieprawdziwą tezę: że uchodźcy mogą być, byle chrześcijańscy, bo muzułmanie podkładają ładunki na placach, gdzie bawią się polskie dzieci – mówił.

Jak wynika ze scenariusza, w jednym z nadchodzących odcinków „Ojca Mateusza”, ma pojawić się muzułmański uchodźca, który podłoży ładunek wybuchowy na placu zabaw w Sandomierzu. Z opisu opublikowanego przez WP i „GW” dowiadujemy się, że część miejscowych chętnie dokonałaby linczu na Arabie mieszkającym w miasteczku od lat, który był w chwili wybuchu niedaleko miejsca zdarzenia. Okazuje się, że nie on jest winowajcą, a ładunek podłożył Szihab, muzułmanin, który niedawno przybył do Polski. To właśnie w tę postać miał wcielić się Mikołaj Woubishet.

Burzę wokół scenariusza skomentował też Krzysztof Grabowski, producent serialu „Ojciec Mateusz”. Zapewnił, że tematem odcinka nie jest atak terrorystyczny, ale miłość dwóch sióstr i rodzinny konflikt o dziecko, którego ojciec jest pochodzenia arabskiego i próbuje je wywieźć za granicę.

/ Źródło: Wirtualna Polska / Gazeta Wyborcza

Czytaj także