Muzeum Auschwitz: W materiale TVP przekazano nieprawdziwą informację. Dziennikarz komentuje

Muzeum Auschwitz: W materiale TVP przekazano nieprawdziwą informację. Dziennikarz komentuje

Dodano: 
Brama w Auschwitz
Brama w Auschwitz / Źródło: Newspix.pl / FOT MICHAL STAWOWIAK
„Wiadomości” TVP krytykują określenie „nie-Żydzi”. Władze muzeum odpowiadają.

W czwartek 8 lutego w „Wiadomościach” mówiono o sporze Polski z Izraelem. Autor materiału Bartłomiej Graczak w pewnym momencie zaczął krytykować określenie użyte do upamiętnienia ofiar niemieckiego obozu zagłady. – Co może dziwić, nieprecyzyjne stwierdzenia pojawiają się również w Muzeum Auschwitz. Ofiary podzielono na Żydów i nie-Żydów – podkreślał. Materiał „Wiadomości” TVP doczekał się odpowiedzi ze strony Muzeum Auschwitz. Redaktorowi Bartłomiejowi Graczakowi wytknięto, że „wiedza na temat, o którym mówił, nie jest trudno dostępna”. „Posiadają ją wszyscy odwiedzający, którzy natrafią na jedną z 15 tablic rozmieszczonych na terenie obozów Auschwitz I oraz Auschwitz II-Birkenau” – stwierdzili przedstawiciele muzeum.

„Nieprawdą jest”...

Odpowiedź pojawiła się jeszcze tego samego dnia na oficjalnym twitterowym koncie Muzeum Auschwitz. „Nieprawdą jest, że na tablicach informacyjnych na terenie Muzeum nie są wymienieni Polacy i że używa się tylko formy”nie-Żydzi„. (...) Sformułowanie”Żydzi i nie-Żydzi„ znajduje się na 8 z kilkudziesięciu tablic, m.in. przy ruinach czterech krematoriów i komór gazowych na terenie Birkenau. Są to obiekty związane głównie z Zagładą europejskich Żydów” – przypomina nam oświadczenie na Twitterze.

Żydzi, Polacy, więźniowie

„Jednakże, aby podkreślić odwiedzającym z całego świata, że w piecach krematoryjnych palone były nie tylko zwłoki ofiar Zagłady, ale także ciała pomordowanych w niemieckim obozie Auschwitz, zastosowano takie właśnie określenie. Więźniami obozu Auschwitz byli przedstawiciele prawie 30 narodowości” – zwrócono uwagę. „Na wielu tablicach informacyjnych pojawiają się informacje o polskich więźniach obozu Auschwitz” – czytamy dalej. Pracownicy placówki piszą w tym wypadku o łącznie 15 tablicach. Podkreślają, że ofiary często wymieniane są także jako po prostu „więźniowie obozu”, bez precyzowania ich narodowości.

„Słowa, które nie padły”

Dziennikarz TVP broni się na Twitterze twierdząc, że zarzuty wobec niego są bezpodstawne. „Muzeum przypisało mi słowa, które nie padły. Fragment materiału brzmiał: Co może dziwić, nieprecyzyjne sformułowania pojawiają się nawet w Muzeum Auschwitz - ofiary podzielono na Żydów i nie-Żydów. W oświadczeniu jest mowa 8 tablicach z tym sformułowaniem” – napisał Bartłomiej Graczak.

Czytaj także:
Jest reakcja Izraela na decyzję prezydenta Dudy w sprawie ustawy o IPN

Czytaj także