„Milionerzy”. W Polsce padła kolejna główna wygrana

„Milionerzy”. W Polsce padła kolejna główna wygrana

Dodano: 
Hubert Urbański
Hubert Urbański / Źródło: YouTube
Stacja TVN wypuściła spot reklamowy, w którym informuje o zdobyciu przez jednego z uczestników miliona złotych. Odcinek z grą za milion ma zostać dopiero wyemitowany.

– Szanowni państwo, nareszcie jest! Padł kolejny milion! – informuje Hubert Urbański w 12-sekundowym spocie reklamowym stacji TVN. Jest to jednak dopiero zapowiedź, ponieważ nagranego już odcinka z grą za milion jeszcze nie wyemitowano. Jak zapowiada stacja w komunikacie przesłanym do portalu Wirtualnemedia.pl, „ten zwycięzca będzie dużym zaskoczeniem, dostarczając niezapomnianych emocji”. Telewidzowie mogą śledzić zmagania uczestników tego teleturnieju na antenie TVN od poniedziałku do czwartku po godzinie 20:55.

Poprzednia wygrana? 2010 rok

Do tej pory w polskiej edycji „Milionerów” główną nagrodę udało się wygrać tylko jednemu uczestnikowi. Było to w marcu 2010 roku, a milion złotych powędrował do Krzysztofa Wójcika. Na początku 2018 roku program „UWAGA! TVN” postanowił zapytać mężczyznę, na co przeznaczył tamte pieniądze i jak żyje obecnie.

Inżynier towaroznawstwa

Okazuje się, że ten inżynier towaroznawstwa z wykształcenia po wygraniu miliona rozpoczął poszukiwania idealnej pracy. Po kilku latach dotarł na stanowisko dyrektorem działu biznesowego w firmie zajmującej uzdatnianiem wody przemysłowej. Współpracownicy wspominają, że nie chwalił się wygraną, choć do pracy przyszedł jako młody milioner. Dowiedzieli się o tym dopiero z informacji od znajomych.

Szacunek do pieniądza

– Rodzice nauczyli mnie szacunku do pieniądza, że po pierwsze na pieniądze trzeba zapracować, a po drugie coś, co łatwo przyszło, może również łatwo pójść – tak Wójcik tłumaczy swoje zachowanie i fakt, że nie wydał wszystkiego od razu. – Samo posiadanie dużych pieniędzy nie oznacza tego, że będziemy szczęśliwi, czy będziemy bogaci, czy będzie nam się dobrze żyło. Wydaje mi się, że udało mi się znaleźć ten złoty środek, dzięki któremu te pieniądze zadziałały jak katapulta, a nie były fotelem, w którym wygodnie usiadłem i odcinałem kupony – podkreślał w telewizyjnym wywiadzie.

Czytaj także:
„Najmłodszy polski milioner” zostaje w areszcie. Pojawiły się nowe dowody w sprawie Piotra K.

Czytaj także

Czytaj także