„Sukcesja” - sekrety i kłamstwa medialnej "Gry o Tron"
Materiał partnera

„Sukcesja” - sekrety i kłamstwa medialnej "Gry o Tron"

Dodano: 
"Sukcesja" - serial produkcji HBO
"Sukcesja" - serial produkcji HBO / Źródło: HBO
Trzymająca w napięciu opowieść o rodzinie Royów będzie pod koniec roku brana pod uwagę jako jeden z faworytów w kategorii najważniejszych serialowych premier. Tyle po emisji pierwszego odcinka wiemy na pewno. Serial można oglądać w HBO, dostępnym w ofercie Orange przez rok za darmo.

Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze – mówi znane powiedzenie, jedna z ulubionych maksym cyników i/lub bankierów. A gdy chodzi o pieniądze, chodzi także o wszystko inne – można by dodać, siląc się na mądrość tyleż oryginalną, co oczywistą. Zarówno ta (nomen omen) złota myśl, jak i jej amatorskie rozwinięcie, jak ulał pasują do „Sukcesji” („Succession”), najnowszej serialowej produkcji HBO.

A skoro jednym z głównych tematów produkcji są pieniądze – ich zarabianie, mnożenie, dziedziczenie etc. - szybko okazuje się, że mowa tutaj również o wszystkich innych fundamentalnych kwestiach. O czym więc myślimy, kiedy mówimy o pieniądzach? W największym skrócie: o miłości i nienawiści, o chciwości i rywalizacji, o hipokryzji i zakłamaniu, o zbrodni i karze, o – mniej lub bardziej skrywanych – emocjach i namiętnościach. Wreszcie: o życiu, o śmierci.

Innymi słowy, dostajemy w „Sukcesji” pełnokrwistą szekspirowską opowieść we współczesnych dekoracjach i kostiumach, XXI-wiecznego „Króla Leara” przeniesionego do korporacyjnych wieżowców, do krainy ze szkła i betonu. Różnica polega na tym, że nie trzeba być wielbicielem talentu wybitnego angielskiego dramaturga ani teatru, by dać się porwać tej historii.

Gra o media

Tytuł serialu jest zarazem jednym z najbardziej treściwych spoilerów w historii – głównym tematem jest bowiem sukcesja. Powoli odchodzącym „królem” jest Logan (Brian Cox) – 80-letni twórca rodowej fortuny i prezes potężnej Waystar Royco, globalnej korporacji medialnej. Pretendentów ustawiających się w kolejce do tronu – czy, by użyć mniej eleganckiego, ale bardziej sugestywnego sformułowania: chętnych do dzielenia skóry na niedźwiedziu – nie brakuje.

Przede wszystkim więc wymienić musimy tutaj Marcię (Hiam Abbass), trzecią żonę Logana, oraz czworo jego dzieci z dwóch poprzednich związków. Do tego dochodzą liczne postaci drugoplanowe – dalsi krewni, małżonkowie dziedziców, przyjaciele rodziny, zwyczajni karierowicze czy wreszcie zupełnie przypadkowe osoby, którym również marzą się zaszczyty, władza i pieniądze.

W pierwszym odcinku serialu zaledwie poznajemy najważniejsze osoby dramatu, a zawiązana akcja – zwłaszcza jak na pilot – rozwija się powoli. Ale już teraz widzimy, że „gra o tron” będzie się toczyć przede wszystkim pomiędzy rodzeństwem – tutaj też zapowiadają się najciekawsze pojedynki aktorskie, konfrontacje odmiennych charakterów, wymiany ciosów i uników, kombinacje sekretów i kłamstw.

Kendall Roy (Jeremy Strong) jest przekonany, że to właśnie on wkrótce przejmie stery korporacji, ale ledwie widz zdąży się przyzwyczaić do tej myśli, okazuje się, że... jego własny ojciec postanawia pokrzyżować mu plany. Kapitalna jest scena rozmowy Logana z synem przy stole oraz późniejszy samotny atak furii upokorzonego Kendalla, który najpierw demoluje łazienkę, by zaraz potem – przez nikogo nieproszony – po sobie sprząta. Zaciśnięte pięści, zduszony w zarodku krzyk, porządki po niekontrolowanej demolce – to, jak się zdaje, typowy dla bohaterów „Sukcesji” repertuar zachowań.

Nie mniej ciekawie zarysowują się także pozostałe postaci – Shiv Roy (Sarah Snook), jedyna córka Logana, którą bardziej od korporacyjnej interesować ma kariera polityczna; Connor Roy (Alan Ruck), najstarszy syn Logana, który żyje w Nowym Meksyku i trzyma się na uboczu rodziny; wreszcie – Roman Roy (Kieran Culkin, brat niezapomnianego „Kevina”, którego zostawiono samego w domu), młodszy brat Kendalla, niby lekkomyślny i rozrywkowy, wyżej ceniący bycie na haju niż na szczytach kariery, ale wszystko to chyba pozory, kryjące ambitną i, eufemistycznie mówiąc, trudną osobowość. A przecież to nie wszyscy - jest jeszcze wspomniana trzecia żona czy wieloletni przyjaciel rodziny; na przyjęciu urodzinowym twórcy potęgi firmy pojawia się niespodziewanie kuzyn Royów, a gdzieś w tle (i póki co poza ekranem) majaczy jeszcze skonfliktowany z nim od lat brat.

Twórcy „Sukcesji” inwestują raczej w dłuższe i bardziej pogłębione sceny niż w szybkie cięcia oraz nieustanne przeskoki czasowe i przestrzenne, do których przyzwyczajonych jest dzisiaj wielu widzów. Zwolennicy tzw. „niespiesznej narracji” będą zachwyceni, ale żebyśmy się dobrze zrozumieli – tak przemyślana budowa historii, prezentowanie poszczególnych bohaterów i odsłanianie kolejnych kart, nie ma nic wspólnego z nudą.

Zdewastowany amerykański sen

Symptomatyczne, że od kilku miesięcy fani seriali mogą śledzić także losy innej nieprzyzwoicie bogatej, równie nieszczęśliwej i dysfunkcjonalnej, rodziny. Mowa o „Trust” (HBO), w którym poznajmy słynny ród Gettych. Różnic jest sporo – fabuła „Trust” pędzi od pierwszych sekund i rzadko daje widzom odetchnąć, a lokomotywą całości jest fenomenalny Donald Sutherland w (życiowej być może) roli samego J. Paula Getty'ego – ale podobieństw dużo więcej.

Choć to zupełnie różne fabuły, inaczej opowiadane i inaczej realizowane od strony formalnej, w obu idzie najwyraźniej o to samo – o niszczącą siłę pieniądza i ukazanie zwłaszcza ciemnych stron gigantycznych karier. Nietrwałe więzi, rozpadające się małżeństwa i rodziny, chore ambicje, dzikie żądze, alkohol i narkotyki, samobójstwa i zdrady. Owszem, sporo silnych uczuć, ale zawsze raczej nie takich, jak trzeba – nienawiść zamiast miłości, okrucieństwo zamiast czułości, gniew zamiast dobroci, pogarda zamiast empatii.

Jeśli „Sukcesja” i „Trust” prezentują spełniony American Dream, to jest to mit zdewastowany i wywrócony na nice, skompromitowany i wykoślawiony. Miłośnicy politycznych interpretacji również będą mieć tu sporo do roboty – można np. „czytać” te seriale jako ostre i przewrotne, ale jednak pochwały konserwatyzmu obyczajowego i krytyki liberalizmu gospodarczego. Można nawet – podobnie jak to było ze zróżnicowanym odbiorem chociażby „Wilka z Wall Street” - uznać, że filmowe historie rodu Gettych i Royów podsuwają dzisiejszym karierowiczom może nieświęte, ale z biznesowego punktu widzenia przecież niezwykle skuteczne wzorce do naśladowania.

Trudno na tym etapie powiedzieć, w którą stronę podążą twórcy „Sukcesji”, ale wiele wskazuje na to, że HBO raz jeszcze oferuje widzom historię odważną i pełnokrwistą, okrutną i nieunikającą – zwłaszcza emocjonalnych - „brudów”, rozpisaną na liczne wątki i postaci, a przede wszystkim porywającą i wciągającą do samego końca.

Pierwszy sezon „Sukcesji” liczy 10 odcinków. Premierowe epizody będą emitowane w każdy poniedziałek o godz. 3.00.

Rok HBO bez opłat

Dzięki Orange LOVE możecie przez rok cieszyć się bezpłatnym dostępem do serialu „Sukcesja” oraz innych produkcji HBO. Aby skorzystać z oferty należy wykupić jeden z dwóch pakietów operatora. Pierwszy składa się z czterech usług: internetu domowego, telewizji Orange TV, abonamentu komórkowego oraz telefonu domowego, drugi - z internetu LTE 4G, telewizji i abonamentu komórkowego.

Bezpłatny dostęp do kanałów HBO (HBO HD, HBO2 HD oraz HBO3 HD) oraz platformy HBO GO można uzyskać podpisując umowę na 24 miesiące. Oferta obowiązuje do 14 czerwca 2018 r.

Z promocji mogą skorzystać również obecni klienci operatora – warunkiem jest dokupienie jednej z usług Orange LOVE lub zmiana dostępu do Internetu na łącze światłowodowe. Ostatnie rozwiązanie jest szczególnie korzystne dla osób ceniących sobie najwyższą jakość obrazu oraz szybki transfer danych.

/ Źródło: Orange