Fani „Titanica” pytają: Dlaczego Jack musiał zginąć? Wyjaśnił to reżyser

Fani „Titanica” pytają: Dlaczego Jack musiał zginąć? Wyjaśnił to reżyser

Dodano: 
Kultowa scena z "Titanica" od lat nurtuje fanów. Czy Jack musiał zginąć?
Kultowa scena z "Titanica" od lat nurtuje fanów. Czy Jack musiał zginąć?
Ponad 20 lat po premierze „Titanica” Jamesa Camerona, wielu widzów nie może zrozumieć, dlaczego Jack Dawson musiał zginąć. Reżyser kultowego filmu w 2017 roku w końcu zdradził, dlaczego uratować się mogła tylko Rose DeWitt Bukater.

Pytanie o końcowe sceny z „Titanica” powraca bardzo często. Dla wielu widzów niezrozumiałe jest, że Rose znalazła się na unoszących się na wodzie drzwiach, a Jack musiał zginąć. Z pewnością James Cameron ma już dość spekulacji w stylu: dlaczego Rose nie zrobiła dla Jacka miejsca na drzwiach? Reżyser postanowił zabrać głos w tej sprawie i wytłumaczył, dlaczego Jack musiał zginąć. – Odpowiedź jest bardzo prosta. Tak było napisane na 147 stronie scenariusza – odparł. – Myślę, że to naprawdę głupie prowadzić tę dyskusję 20 lat po premierze. „Titanic” opowiada o śmierci i rozstaniu, więc Jack musiał umrzeć – dodał.

Galeria:
Czy Jack musiał zginąć? Największa zagadka "Titanica"

Cameron: Mogliśmy zmniejszyć drzwi, na których leżała Rose

Cameron nie po raz pierwszy wypowiedział się na temat słynnej sceny. Niedawno musiał odnieść się do pomysłu części widzów, którzy podawali kolejne pomysły, jak udałoby się uratować słynnego Jacka. Zdaniem artysty pomysł związania drzwi kamizelkami ratunkowymi wymaga spędzenia od 5 do 10 minut w lodowatej wodzie, co sprawia, że organizm będzie wychłodzony do śmiertelnego poziomu. – Najlepszym rozwiązaniem dla Jacka było trzymanie górnej części ciała nad wodą i modlenie się, by ktoś odpowiednio szybko go wyciągnął – stwierdził. Ponadto Cameron dodał, iż „zgodnie ze scenariuszem Jack musiał zginąć”. – Może faktycznie mogliśmy zmniejszyć drzwi, na których leżała Rose, aby uciąć różne spekulacje, ale jedno jest pewne: Jack musiał zginąć – tłumaczył.

Błędy w „Titanicu”

Jakie jeszcze błędy popełnili twórcy filmu? Zobaczcie najbardziej spektakularne.

Skądś znamy tę dziewczynkę
Na początku filmu pokazane są "autentyczne" nagrania z wyjścia z portu Titanica. Szybko okazuje się jednak, że materiał nie jest tak prawdziwy, jak by się wydawało. Ta sama scena, tylko odwrócona, pojawia się później.

Jack, Rose i... ktoś trzeci?
Spójrzcie uważnie na scenę, w której przebrana (a właściwie rozebrana) do pozowania Rose wchodzi do pokoju. Widać wyraźnie, że ktoś otwiera przed nią drzwi - Kate Winslet nawet nie dotyka klamki.

Kamerzysta w szybie
Kiedy Jack wchodzi na pokład pierwszej klasy, w odbiciu szklanych drzwi przez dłuższą chwilę widać kamerzystę.

Gdzie się podział tłum?
W scenach, gdy widzimy przygotowania do rejsu Titanica, na nabrzeżu znajduje się tłum pasażerów i żegnających ich rodzin. Gdy kamera przesuwa się do wnętrza pubu, w którym Jack wygrywa swój bilet, za oknem jest pusto - widać jedynie statek.

Jak narysować Kate
Kiedy Jack zaczyna rysować portret nagiej Rose, kreśli na środku kartki ciemną, grubą linię. W kolejnym ujęciu kreska jest znacznie jaśniejsza i bardziej subtelna, a Jack przechodzi do twarzy modelki.

Plecak Jacka wyprzedza czas
Jack wbiega na pokład Titanica z plecakiem, którego model wszedł do użycia w 1939 roku na potrzeby szwedzkiej armii. Skąd miał go Jack w 1912 roku?

Jack, Rose i jezioro, którego nie było
Gdy Rose usiłuje wyskoczyć za burtę, Jack opowiada jej historię o tym, jak wpadł do lodowatej wody w jeziorze w Wisconsin w pobliżu Chippewa Falls, gdzie dorastał i zwykł chadzać z ojcem na ryby. W rzeczywistości zbiornik napełniony był wodą tylko raz - w 1918 roku - sześć lat po tym, jak zatonął Titanic. Firma energetyczna zbudowała wówczas tamę na Chippewa River, a do jeziora napłynęła woda.

Czy Rose mogła znać Freuda?
W rozmowie z Bruce'em, Rose wspomina o teoriach Zygmunta Freuda dotyczących zainteresowania mężczyzn rozmiarem. Tezy pochodzą z książki opublikowanej w 1920 roku, więc Rose nie mogła ich znać osiem lat wcześniej. Co więcej, do 1919 roku psychoanalityk skupiał się w swoich badaniach głównie na kobietach.

Czytaj także