Incydent w programie TVP Info. Mężczyzna z publiczności krzyczał o „cenzurze”

Incydent w programie TVP Info. Mężczyzna z publiczności krzyczał o „cenzurze”

Dodano: 
Siedziba TVP Info
Siedziba TVP Info / Źródło: Wikimedia Commons / Adrian Grycuk
Niespełna trzy miesiące temu w programie „Studio Polska” TVP Info doszło do awantury z udziałem jednego z gości, który trzymał przy sobie portret Adama Słomki. W obronie tego samego polityka stanęła osoba z widowni, która przerwała ostatnią edycję programu.

Nagranie ze zdarzenia zostało już opublikowane na . Podczas sobotniej emisji programu „Studio Polska” w  Info, nagle przerwała go osoba z publiczności. Mężczyzna miał przy sobie kartki papieru, a wykrzykiwane przez niego hasła dotyczyły głównie Adama Słomki, który nie jest już wpuszczany do studia. – Ten program jest sterowany, zobaczcie jak działa tu cenzura – krzyczał mężczyzna. Interweniować próbował prowadzący Jacek Łęski. Po chwili razem z Małgorzatą Ogórek wyjaśnił, że grupa Adam Słomka nie jest wpuszczana do studia właśnie z powodu takich incydentów.

Kopnął innego gościa w plecy

Przypomnijmy, grupa byłego opozycjonisty z czasów PRL ma zakaz pojawiania się w studiu TVP Info po tym, jak 13 października doszło tam do incydentu. Mężczyzna z widowni kopnął siedzącego przed nim gościa – Rafała Lipskiego z Inicjatywy Polskiej. Prowadzący szybko uznali, że agresywny zwolennik Adama Słomki (trzymał na kolanach portret tego polityka) musi opuścić swoje miejsce i wyjść. Nie pozwolili mu na wygłaszanie swoich opinii i wytłumaczenie się, stwierdzając, że po ataku fizycznym stracił prawo do wypowiedzi. Napastnik początkowo nie zamierzał jednak ulegać, więc zamieszanie potrwało przez prawie dwie minuty.

Prowadzący starali się zapanować nad chaosem i przywołać mężczyznę do porządku. Apelowali m.in. do jego honoru, zgłaszali problem innym zwolennikom Adama Słomki, którzy z podobnymi portretami siedzieli w innych punktach na widowni. Ci nie pomogli jednak Magdzie Ogórek i Jackowi Łęskiemu. W końcu po agresywnego mężczyznę przyszli ochroniarze. Wówczas agresor poddał się i w ich asyście opuścił studio.

Czytaj także:
Artyści na sylwestrze TVP w Zakopanem śpiewali z playbacku? Jest komentarz głównej gwiazdy koncertu

Czytaj także