Jezus Chrystus był Grekiem? Szokujące tezy w dokumencie Amazona

Jezus Chrystus był Grekiem? Szokujące tezy w dokumencie Amazona

Dodano: 
Ruiny Tiany, rodzinnego miasta Apoloniusza
Ruiny Tiany, rodzinnego miasta Apoloniusza / Źródło: Wikimedia Commons / Klaus-Peter Simon
Apoloniusz z Tiany to nieco zapomniana postać. Nie może równać się sławą z innymi greckimi filozofami, a informacji o nim ciężko doszukać się w książkach historycznych. Nowych rewelacji na temat mędrca dostarczył dokument wyemitowany przez Amazon. Zdaniem jego twórców, filozof mógł w rzeczywistości być... Jezusem Chrystusem.

Szokujące tezy pojawiły się w dokumencie „Bible Conspiracies” wyprodukowanym przez Amazon. Bohaterem produkcji był Apoloniusz z Tiany, któremu przypisuje się założenie szkoły pitagorejskiej w Efezie. Jak podaje serwis Inquisitr, twórcy dokumentu podzielili się z widzami tezą mówiącą, że Apoloniusz w rzeczywistości był nie tylko filozofem, a także cudotwórcą oraz postacią znaną szerzej jako... Jezus Chrystus.

Podobieństwa między Apoloniuszem i Chrystusem

W dokumencie wskazano na szereg podobieństw między Apoloniuszem a Jezusem. Obaj żyli w pierwszym wieku naszej ery, obu także przypisuje się dokonanie cudów. Filozof z Tiany miał nosić długie włosy i brodę, chodzić boso oraz szybko zyskać reputację reformatora. Stał się popularny po tym, jak porzucił przyziemne przyjemności, takie jak udział w wystawnych ucztach.

Sława Apoloniusza rosła, a poglądami filozofa mieli interesować się także innym mędrcy. Dwa wieki później usłyszał o nim cesarz Aurelian, który chciał uhonorować Greka szeregiem świątyń i posągów. „Podobno przywrócił życie zmarłemu oraz mówił o rzeczach nieosiągalnych dla zwykłego śmiertelnika. I, w przeciwieństwie do Jezusa, istnieją dowody na to, że Apoloniusz faktycznie istniał” – brzmi jedna z rewelacji zawartych w dokumencie.

Krytyka widzów

Co na to widzowie? Dokument został skrytykowany za to, że nie przedstawiono w nim dowodów historycznych oraz opinii ekspertów. Zdaniem niektórych, produkcja nie była obiektywną analizą faktów historycznych, a ukazaniem „mocno stronniczego poglądu” przy pomocy półprawd i błędnych wniosków. „Autorzy tego filmu nie tylko nie mają aktualnej biblijnej wiedzy, ale również cytują wiele mitów, które zostały nie tylko obalone, ale także wyśmiane w kręgach teologicznych. W dokumencie nie występują eksperci i teologowie, tylko przytoczono wiele retorycznych kłamstw, które często wypluwają ewolucjoniści i ateiści" – brzmi opinia jednego z widzów cytowana przez Inquisitr.

Czytaj także:
Papież przyznaje, że problem molestowania zakonnic istnieje. „Są księża i biskupi, którzy to robili”

Czytaj także