Kontrowersje wokół polskiej piosenki na Eurowizję. Kurski: Żądamy przywrócenia krzyża

Kontrowersje wokół polskiej piosenki na Eurowizję. Kurski: Żądamy przywrócenia krzyża

Dodano: 
Tulia - Fire of Love (Pali Się)
Tulia - Fire of Love (Pali Się) / Źródło: YouTube
Z oryginalnego teledysku zespołu Tulia do utworu „Pali się”, który promowany jest przez grupę przed Eurowizją, zniknął przydrożny krzyż. Jak tłumaczy wytwórnia, wynika to z regulaminu konkursu, który zakazuje promowania ideologi religijnych i politycznych. Sprawą jest zaskoczona TVP.

Grupa Tulia reprezentować będzie Polskę podczas 64. Konkursu Piosenki Eurowizji, który odbędzie się w maju w Izraelu. W piątek 8 marca 2019 roku poznaliśmy utwór, którym Tulia będzie reprezentowała Polskę podczas Eurowizji. Jest to specjalnie przygotowana na tę okazję piosenka „Fire of Love (Pali się)”. Co ciekawe, utwór „Pali się” na YouTubie pojawił się już ponad trzy miesiące temu.

Okazuje się, że teledysk do utworu wzbudził niemałe kontrowersje. W porównaniu z pierwotną wersją klipu usunięto bowiem ujęcia z początkowej części, jak członkinie zespołu przechodzą obok wysokiego krzyża przydrożnego. O sprawie braku krzyża w klipie jako pierwszy poinformował serwis gosc.pl. Natychmiast pojawiły się zarzuty, że teledysk ocenzurowano. W rozmowie z Plejadą przedstawicielka wytwórni wyjaśniła, że zmiana wynika z regulaminu Konkursu Piosenki Eurowizji. – Wszelkie zażalenia kierowałabym do organizatorów. Tulia oraz wydawca, wypełniają przepisy regulaminu, który trafia do nas od organizatorów – przekazała. Zapis w regulaminie konkursu brzmi: „Konkurs Piosenki Eurowizji nie jest wydarzeniem politycznym. Wszyscy nadawcy uczestniczący, w tym nadawca-gospodarz, zapewniają podjęcie wszelkich niezbędnych kroków w ramach swoich delegatur i zespołów, aby upewnić się, że Konkurs Piosenki Eurowizji w żadnym przypadku nie będzie upolityczniony ani zinstrumentalizowany”.

„Oświadczamy, iż montaż wykonywany był nie przez zespół osobiście, a usunięcie kilku scen z pierwotnej wersji videoklipu, w tym, m.in. sceny z krzyżem, wynikało z interpretacji zapisów dotyczących zgłaszanych piosenek do konkursu. Montaż służył dopasowaniu czasu obrazu do czasu trwania piosenki w wersji konkursowej. Podkreślamy z całą stanowczością, że nie był to w żadnym wypadku akt cenzury” – podkreślili członkowie zespołu.

Z kolei prezes TVP Jacek Kurski podkreślił w telewizji wPolsce.pl, że nikt nie pytał telewizji o zdanie w tej sprawie. – Telewizja Polska zażądała wyjaśnień od wytwórni, która dokonała zmiany i przywrócenia pierwotnego kształtu teledysku piosenki reprezentującej Polskę w konkursie Eurowizji 2019. – Universal to zrobił – dodał Kurski.

Czytaj także:
Wybrano reprezentanta Polski na Eurowizję 2019. Jest komentarz Artura Orzecha

/ Źródło: Wirtualne Media, wPolsce.pl

Czytaj także