Wróciłam do Monterey i chcę więcej. Recenzja pierwszego odcinka 2. sezonu serialu „Wielkie kłamstewka”

Wróciłam do Monterey i chcę więcej. Recenzja pierwszego odcinka 2. sezonu serialu „Wielkie kłamstewka”

Dodano: 
Kadr z drugiego sezonu serialu „Wielkie kłamstewka”
Kadr z drugiego sezonu serialu „Wielkie kłamstewka” / Źródło: Instagram / biglittlelies
„Wielkie kłamstewka” to serial, o który byłam spokojna i niemal pewna, że drugi sezon dorówna pierwszemu. Po premierze najnowszego odcinka kolejnej odsłony przygód pięciu niezwykłych kobiet z Monterey w Kalifornii, mogę bez wątpienia stwierdzić, że nie bez powodu zaufałam twórcom.

Jak to, co stało się na końcu ostatniego odcinka pierwszej serii, połączyło główne postacie serialu? Gdzie są teraz bohaterki? Czy policja coś wie? Jaka będzie postać grana przez Meryl Streep? – takie pytania nasuwały mi się, gdy czekałam na nowy sezon.

David E. Kelley, twórca serialu znany z produkcji takich jak „Ally McBeal” czy „Boston Public”, nie zawiódł fanów i wszystko wskazuje na to, że kolejna odsłona „Wielkich kłamstewek” będzie podobna do pierwszej. Reżysera Jean-Marca Vallée'a zastąpiła Andrea Arnold, jednak sam nastrój i styl wizualny serialu jest zachowany.

I tak wracamy do Monterey, kilka miesięcy po wydarzeniach z pierwszego sezonu serialu. Zastanawiałam się, jak twórcy mają zamiar wprowadzać fabułę w tej części. W bazowej odsłonie od początku wiedzieliśmy, że ktoś zginie, jednak nie wiedzieliśmy kto – to z pewnością budowało napięcie. Teraz główna zagadka została rozwiązana, dlatego można byłoby przypuszczać, że serial straci na jakości.

Po premierze odcinka uświadomiłam sobie, że nic bardziej mylnego. Wciąż pozostało wiele nierozwiązanych wątków, więc serial jest ciekawy, a dodatkowo pojawiła się kolejna postać grana przez Meryl Streep matka Perry'ego – Mary Louise Wright. Ponadto, twórcy zapewnili kilka nowych wątków fabularnych, dotyczących właściwie niemal wszystkich postaci. Miejmy nadzieję, że drugi sezon do samego końca utrzyma poziom pierwszego odcinka.

Co do Meryl Streep – aktorka kilka razy sprawiła, że publiczność obecna na premierowym pokazie, wybuchała śmiechem. Jej postać jest bardzo złożona i możemy przypuszczać, że główne bohaterki nie będą z nią miały łatwo. Streep zagrała już wiele ról i nie bez przyczyny uważana jest za jedną z najbardziej utalentowanych i szanowanych aktorek wszech czasów, jednak w takiej roli jeszcze jej nie widzieliśmy. Od początku wiemy o niej tyle, ile wiedzą same postacie, z którymi się spotyka. Nie widzimy jej w scenach, w których jest sama, dlatego trudno ją rozgryźć, co jest genialnym zabiegiem twórców.

Pozostałe bohaterki wciąż zachwycają na ekranie, jednak ich życia są teraz zupełnie inne, niż w pierwszym sezonie. Nie zapominajmy, że jest to pierwszy dramat telewizyjny, w którym w główne role wcielają się aktorki, dotąd znane z wysokobudżetowych produkcji Hollywoodzkich. A postaci, które grają to kobiety silne, które wiedzą, czego chcą od życia. Każda z nich jest „jakaś” i twórcy nie boją się o to, że ich nie polubimy (tak, mnie też denerwuje Madeline Mackenzie, grana przez Reese Witherspoon). W większym lub w mniejszym stopniu, z każdą z nich możemy się identyfikować.

Muszę wspomnieć także o zdjęciach i montażu, które moim zdaniem w pierwszym odcinku drugiego sezonu, są lepsze, niż w bazowej odsłonie produkcji. Zobaczymy, jak będzie to wyglądało dalej.

Wiadomo już, że drugi sezon serialu będzie miał 7 odcinków, podobnie, jak i pierwszy. Ostatecznie wyszłam z sali kinowej z przeświadczeniem, że chcę więcej i myślę, że uczucie to będzie rosło z każdym kolejnym epizodem, który zobaczę. Postaci są niezwykle prawdziwe i złożone, co świetnie udało się oddać twórcom na ekranie, a Monterey budzi atmosferę tajemniczości, przez co widz ma poczucie, iż jest jeszcze wiele do odkrycia. Pozostaje nam usiąść w fotelach i rozkoszować się tym.

Premiera 2 sezonu serialu „Wielkie kłamstewka”

Premiera pierwszego odcinka drugiego sezonu serialu „Wielkie kłamstewka” odbędzie się na HBO GO już w poniedziałek 10 czerwca. W Polsce w serwisie streamingowym produkcja pojawi się o tej samej porze, co w Stanach Zjednoczonych, czyli około godziny 3:00 nad ranem. Drugi odcinek oglądać będziemy mogli od 17 czerwca.

Galeria:
„Wielkie kłamstewka” - drugi sezon na HBO już w czerwcu

Czytaj także