Igor Sokołowski odchodzi z TVN24. „To już nie jest moje miejsce”

Igor Sokołowski odchodzi z TVN24. „To już nie jest moje miejsce”

Dodano: 
Igor Sokołowski w trakcie 28. finału WOŚP
Igor Sokołowski w trakcie 28. finału WOŚP / Źródło: Newspix.pl / Marcin Banaszkiewicz
Prezenter TVN24 Igor Sokołowski pożegnał się ze stacją. Jak podaje portal Wirtualne Media, dziennikarz wysłał do kolegów z TVN24 pożegnalnego maila, a widzowie nie zobaczą go już na antenie.

Igor Sokołowski potwierdził w rozmowie z Wirtualnymi Mediami, że złożył wypowiedzenie i tym samym zakończył współpracę z TVN24. Dziennikarz nie chciał mówić o szczegółach ani planach na przyszłość. Zdradził jedynie, że widzowie nie zobaczą go już na antenie stacji. Portal Wirtualne Media ustalił, że w czwartek 18 lutego prezenter wysłał pożegnalnego maila do swoich współpracowników ze stacji. Igor Sokołowski wspomniał w nim m.in. że „decyzja o odejściu z TVN24 była bardzo trudna, jednak kilka mniejszych i większych rzeczy przesądziło o tym, że nie jest to już jego miejsce”.

Drugie odejście Sokołowskiego z TVN24

Igor Sokołowski już raz odszedł z TVN24. Początkowo współpracował ze stacją w latach 2011-2015, kiedy to prowadził programy „Dzień na żywo” oraz „Wstajesz i wiesz”. Następnie odszedł do TVP Info. W publicznych mediach pracował od kwietnia 2015 do marca 2016 roku. Potem związał się z Wirtualną Polską. W styczniu 2018 roku wrócił do TVN24. Pracę dziennikarką łączył z etatem w PKP Polskie Linie Kolejowe, gdzie zajmuje się bezpieczeństwem.

Pałasiński i Jadczak odchodzą z TVN24

Na początku lutego Wirtualne Media informowały, że związany z TVN24 od 2001 roku Jacek Pałasiński odchodzi ze stacji. O powodach zakończenia współpracy nic nie wiadomo. Dziennikarz nie chciał komentować sprawy, powiedział jedynie, że jest obecnie na emeryturze. Komunikatu ws. medialnych doniesień nie wydało również biuro prasowe TVN Discovery.

Dzień wcześniej ze stacją pożegnał się także Szymon Jadczak. Dziennikarz na swoim profilu na  poinformował, że stoją przed nim nowe wyzwania. Na pytanie Wirtualnych Mediów, gdzie będzie teraz pracował, Szymon Jadczak nie chciał wskazać konkretnie redakcji. – Dostałem bardzo dobrą ofertę, grzechem byłoby nie skorzystać. Niektórzy się zmartwią, niektórzy ucieszą, ale zostaję w mediach. Będę robił to samo, ale bardziej. Szczegóły wkrótce – powiedział.

Czytaj też:
Trela twierdzi, że Kościół katolicki „gwałci chłopców i dziewczynki”. Woś: Obrzydliwe słowa

Źródło: Wirtualne Media

Czytaj także